Grażyny moje kochane :) oglądacie mnie, wiecie jak wyglądają nasze resety. W jakich warunkach żyją nasze reseciaki i wiecie, że nie ma opcji by zdrowie psychiczne nie szwankowało w takich warunkach.
Organizacja takiego resetu to nie tylko pakowanie walizki i jazda. To kilka godzin w pociągu... czasem kilku osób z różnych końców Polski. Oprócz naszej ciężkiej pracy to też koszty.... jakiś nocleg, żebyśmy mogli się wykąpać, przespać jeśli zostajemy na kilka dni... coś zjeść. Nie tylko ja... ale też Wy którzy zgłaszacie się do pomocy.. chciałabym móc wynagrodzić chociaż symboliczną kwotą każdego z pomagających.
Zazwyczaj pokrywałam koszty sama. Na początku.
Potem mieliśmy sponsora.
Teraz znów wracamy do punktu wyjścia.
Dlatego proszę Was o wsparcie naszego Resetu. Każda złotówka się liczy. A jeśli nie możesz to udostępnij link na FB lub relacji. Powiedz o nas znajomym :) Zasięgi to też baaardzo duża pomoc.
Każdy wydany grosz będzie rozliczony, nie szastam kasą bo tego nie lubie. Nie wynajmuje drogich noclegów. Planuje to budżetowo... z resztą śpie wszędzie gdzie sie da byle by było ciepło i na głowe nie kapało .
Nie robiłam nigdy żadnych zrzutek. Bronie się przed tym jak mogę, ale bez Waszej pomocy nie będe w stanie pomóc nikomu.
W Grażynach siła :)
Dziękuję.
Google Pay
/
Apple Pay