

💥 Na żywo. Bez cięć. Bez cofania.
Podczas streamu na YouTube ogolę głowę na łyso.
👉 Dlaczego?
Ta zbiórka ma wyjątkowy, symboliczny cel – podczas transmisji na żywo na YouTube ogolę głowę na łyso. To nie tylko spontaniczny gest i pokazanie dystansu do samej siebie, ale też wyraz solidarności z osobami, które wybrały chemioterapie i utraciły włosy.
Można powiedzieć: „ot, zwykła akcja, parę minut śmiechu i trochę włosów mniej”.
Dla wielu chorych ten moment – utrata włosów – bywa jednym z najbardziej bolesnych etapów leczenia, ponieważ staje się widocznym znakiem choroby. Zwłaszcza kobiety przywiązują do włosów wielką wagę. Ja decyduję się ogolić głowę dobrowolnie, żeby zwrócić uwagę na ich doświadczenia i pokazać, że za każdym kosmykiem włosów, który opada, kryje się historia pełna nadziei.
Marta miała 32 lata.
Uśmiech, pasja do tańca, plany na rodzinę.
Diagnoza przyszła nagle – rak. Zdecydowała się na chemioterapię, bo wierzyła, że to będzie jej droga powrotu do życia. Włosy zaczęły wypadać garściami. Patrzyła w lustro i widziała kogoś, kogo nie poznawała.
Ale nie o włosy chodziło – one były tylko znakiem, ona traciła swoje życie.
Marta odeszła zbyt wcześnie, zostawiając po sobie pustkę… i wspomnienie niezwykłej odwagi.
Ja golę głowę, bo mogę to zrobić lekko, z humorem, z własnej woli.
Oni – tacy jak Marta – golą ją w ciszy swojego cierpienia, czasem w nadziei, a czasem w strachu.
Każda wpłata to nie tylko cegiełka do tego wydarzenia, ale też gest empatii wobec ludzi, którzy mimo wszystko coś takiego wybierają.
👉 Każda wpłata to nie tylko pieniądze. To gest, że jesteśmy razem, że widzimy i pamiętamy.
Google Pay
/
Apple Pay