
Jestem w drodze – uczę się życia na nowo po doświadczeniach, które były trudne, ale mnie nie zgasiły. Każdego dnia wstaję i próbuję dalej, niosąc w sobie światło, nawet kiedy jest we mnie zmęczenie i ból.
Mam w sobie dużo miłości i szczerości, choć czasem brakuje mi sił. Nie potrzebuję litości – tylko ciepła, obecności i zrozumienia. Jeśli możesz, idź chwilę obok mnie – Twoje wsparcie naprawdę ma znaczenie.Ostatnie 4-miesiące są moim koszmarem 😭🥹 jeśli będziesz chciał mi pomóc? 🫶🙌 👍🙏skontaktuj się? 🫵🥰♥️✅🌷 Dziękuję 🫶♥️ ♥️ ♥️ ♥️