A bo mówiłyście - KILKA Z WAS! - żebym odpaliła, to odpalam. Bo mówicie, że czujecie wdzięczność, że mi się chce to babskie kolarstwo robić, a już same nie potrzebujecie szkoleń. Na kawę - w szczycie sezonu - jestem niewyciągalna, wiecie. Obiecuję siorbać sumiennie kawę kupioną tymi peelenami. Może live z siorbania? XD