
Basketballer 🏀 jest jak klub z II ligi: grają wszyscy, a rachunki płaci jedna osoba
Kawa za 10 zł idzie na rozwój gry: serwery, dźwięki, grafiki i czas na poprawki, które wchodzą co tydzień. W grze niczego nie odblokowuje. Atrybutów nie sprzedajemy, nawet prezesowi.
Espresso, 10 zł: kawa z termosu na trening.
Cappuccino, 20 zł: kawa i kanapka na wyjazd.
Cafe latte, 35 zł: kawa dla całej ławki.
Nie znasz jeszcze gry? Basketballer to pikselowa kariera koszykarza w polskich realiach, na telefon i komputer. Pierwsza oferta przychodzi na automatyczną sekretarkę, mecz leci w telewizorze z lat 90, a po każdym meczu „Echo Hali” wystawia Ci ocenę od 1 do 10. Grasz teraz za darmo i bez konta: graj.basketballer.pro
Nie chcesz stawiać kawy? Zagraj jeszcze raz i napisz, gdzie parkiet skrzypi: trener@basketballer.pro. To też pomaga.
Oficjalnie to zrzutka na nowy klubowy bus. Prezes obiecał dołożyć. Od jutra.