

Piszę nocą. Ty czytasz o drugiej, z jasnością ekranu ściszoną do minimum.
Anatomy of Silence to monologi na YouTube, listy Czarnego Sukna i teksty, które dopiero na blogu mogą oddychać. Każdy powstaje godzinami: słowo, obraz, dźwięk.
Kawa, którą tu zostawiasz, nie jest zapłatą. Jest śladem. Jak szal na krześle.
Oboje wiemy, że to nie roztargnienie.