

Jako uczennica bałam się matematyki. Wiem, jak to jest siedzieć nad zadaniem i czuć, że wszyscy rozumieją, tylko nie ja. Wiem też, że taki lęk potrafi ciągnąć się latami i zamienić się w przekonanie: „to po prostu nie jest dla mnie”.
Długo myślałam, że matematyka jest nauką, w której trzeba szybko odpowiadać i najlepiej się nie mylić. Dopiero później zobaczyłam ją inaczej: jako przestrzeń pytań, prób i małych olśnień. Ktoś pokazał mi matematykę z bliska: przez zagadki, paradoksy, rysunki, gry, dźwięki i historie ludzi, którzy przez wieki próbowali porządkować świat. Nagle okazało się, że przy matematyce można oddychać. Można się dziwić. Można się w niej nawet zakochać.
Chcę tę miłość zasiewać dalej. Przełamywać bariery. Pokazywać, że to, co wydaje się trudne, często potrzebuje po prostu innego wejścia, spokojniejszego tempa, dobrej opowieści i przyjaznej atmosfery.
Dlatego zbieram środki na lokalny cykl warsztato-wykładów matematycznych dla młodzieży i dorosłych. Będą to spotkania dla osób ciekawych, ale też niepewnych, zrażonych szkołą albo po prostu szukających mądrego i przyjemnego sposobu na wspólne spędzenie czasu.
Na tych warsztatach nie jest potrzebna specjalistyczna wiedza matematyczna. Nie będzie oceniania, odpytywania ani atmosfery sprawdzianu. Będziemy razem przyglądać się zjawiskom, zadawać pytania, próbować, liczyć, rysować, słuchać, grać i ogólnie: bawić się!
W planie są m.in. warsztaty o historii obliczeń - będzie to takie laboratorium liczydeł!; Wykład interaktywny o paradoksach matematycznych, będziemy obstawiać!; Warsztaty matematyczno-muzyczne; Warsztaty haftu matematycznego; Warsztaty metamtyczno-artystyczne.
Chcę, żeby te spotkania były mądre, dostępne i żywe. Żeby dawały ludziom poczucie, że matematyka może być miejscem rozmowy, zabawy, wspólnoty i odkrywania. Zbieram na honoraria dla prowadzących, materiały warsztatowe, wydruki, pomoce edukacyjne, dojazdy oraz ewentualne wynajęcie przestrzeni.
Dziękuję za każdą wpłatę, to dla mnie mega ważne!
Google Pay
/
Apple Pay